Odwiedzin: 22875 osób.



Użytkownik niezalogowany.
Zaloguj się


Promowane ADOPCJE:

Sara (suczka)


Cezar vel. Czesiek (piesek)


Atos (piesek)


Suri (suczka)


Borys (piesek)






stat4u
Kraków Adopcje - Szuka Domu! - Borys, pies, 7 lat wstecz

Borys (ID: 362) - Szuka Domu!

Zostań moim wirtualnym opiekunem!


Data dodania ogłoszenia: 16:44, 06.03.2015 | Aktualizacja: 16:45, 06.03.2015
Ogłoszenie dodane przez: Ishmell



Borys


Gatunek: pies
ID: 362
Imię: Borys
Płeć: piesek
Wiek: 7 lat

Status: Szuka Domu! przebywa w Domu Tymczasowym.


Wątek na:
http://www.sosbokserom.pl/index.php?option=com_psy&task=pokaz&pies_id=1716

ZOSTAŃ MOIM WIRTUALNYM OPIEKUNEM!

Charakter:
Borys ze schroniska przyjechał zaszczepiony przeciwko chorobom zakaźnym oraz wściekliźnie, odrobaczony, odpchlony oraz wykastrowany. Ogólny stan jego zdrowia oceniam jako dobry, ale za parę dni po wstępnym podkarmieniu i zaaklimatyzowaniu się w domu zrobimy jeszcze wszystkie badania „przeglądowe”, wtedy napisze więcej. Uszy czyste, w stanie dobrym, pazury nieprzerośnięte. Zęby trochę pościerane, ale widziałam takie u całkiem młodych psów, które były karmione twardym pokarmem np koścmi. Na ciele trochę zadrapań, pokiereszowań i drobnych blizn, być może nabytych w trakcie błąkania, z którego Borys został odłowiony do schroniska. Oceniam go na około 7 lat.

Jakim psem jest Borys? Grzecznym, o stoickim spokoju, bardzo łagodnym i przyjaznym. Na razie jest u mnie chwilę, ale z moich wstępnych obserwacji wynika, że jest to pies, z którym nie będzie raczej nigdy żadnych problemów wychowawczych, behawioralnych, a już na pewno problemów z agresją w jakimkolwiek kierunku. Jest psem dużym, takim misiakiem, wielką przytulanką. Nie jest wyższy od dwóch pozostałych, dosłownie minimalnie o 2-3cm, ale gabarytowo jest obszerny, o mocnej budowie, grubych łapach, dużej głowie i klatce piersiowej. Chciałby się przytulać cały czas, dawać buziaki, siedzieć przyklejonym non-stop, najlepiej na kolankach, jak malutki piesek. Chodzi za mną cały czas, wszystkiego ciekawski, zainteresowany otoczeniem, bada i poznaje, ale w sposób nienachalny i nieprzeszkadzający w niczym. Chodzi powoli, raczej nie gania jak szalony i nie skacze, ale bardzo wyraźnie okazuje radość i zadowolenie, merda ogonkiem cały czas i chce dawać buziaki. Na spacerze idzie na luźnej smyczy, nie ciągnie i chwała mu za to. Dziś 40 minut chodziliśmy po sadzie i przełożyłam smycz przez ramię, żeby mieć wolne ręce i nawet nie czułam, że jest do mnie „przypięty” taki duży pies, szedł przy nodze na luźnej smyczy. Z powodzeniem jego opiekunem mogłaby być osoba starsza zarówno kobieta jak i mężczyzna, jak i młodsza, mało doświadczona, bo jest bardzo spokojny. W domu śpi na kanapie, bardzo chce spać na łóżku przyklejony do mnie, co w nocy jest troszkę problematyczne, bo po prostu ciężko znaleźć miejsce do spania, jak takie trzy delikwenty chcą spać na głowie, ewentualnie na kolanach każdy jeden i nie można się ruszać, więc jednej nocy musiałam przegonić wszystkie „Trzy Prezesy” na inną kanapę. Borys daje się wyrzucić z łóżka bez problemu, ale zaraz przychodzi z powrotem jak bumerang z maślanymi oczami, byleby tylko głaskać dalej.

Do moich psów ustępliwy, przyjazny, kładzie się na nich i do nich też chce się przytulać, albo robi z nich poduszkę lub podchodzi i liże psom oko, ucho, nos, co mu się wymyśli. Histeryczny Tosiek jest oczywiście tym faktem oburzony, Hektor z kolei jest bardzo zainteresowany nowym kumplem, więc notorycznie i nieustannie go zaczepia i prowokuje do zabawy, czasem w sposób natrętny, męczący dla wszystkich wokoło, szczekając, trącając głową łapą, prowokując czasem nieładnie, a Misiak nic sobie z tego nie robi. Jak już Misiek się zmęczy i ma dość, to za 140 razem odburknie i obróci się na bok, albo pójdzie w inne miejsce, co wcale nie znaczy, ze Hektor daje mu spokój. Udało mi się to przypadkiem złapać na filmie. Tosiek dla odmiany z kolei wprowadza terror nad miską, bo każda miska w tym domu (a jest ich teraz na stałe 6) zdaniem Tośka należy do Tośka, więc ciągle burczy biednemu Miśkowi do ucha (ale od 2 miesięcy to samo robi Hektorowi, wiec nic nowego w tym domu), jak biedny Misiek próbuje coś zjeść. Na szczęście Misiek i tutaj mnie nie rozczarowuje, bo wciąż jest niczym nie przejęty. Chwilę jadły osobno, ale szybko zaczęły jeść razem pod moim nadzorem, bo nie ma z tym żadnego problemu.

A no i oczywiście to jest łasuch, je sporo, bo jest wychudzony i nabiera masy, ale wkrótce planuje zacząć mu dawkować, żeby się nie upasł.

Na owczarkopodobnego psa „za płotem” prowadzony kilkukrotnie obok na smyczy nawet nie spojrzał, puszczony wolno na ogródek za złym przykładem Tośka i Hektora naburczał dwa razy i poszedł dalej niewzruszony.

Komendy zna, ale pracujemy nad odświeżeniem pamięci. Niestety nie wie co to smaczki i co to nagrody, natomiast na pewno wie co to krzyk. Schody też są nowością. Po pogrubionej sierści wnioskuje, że był to pies zamieszkujący na zewnątrz. Na razie adaptuje się do mieszkania wewnątrz domu, bardzo mu się podoba i szybko mu to idzie, jest już Królem Kanapy I Fotela, ale przy zapalonym kominku na razie mu za gorąco.

Borysowi można zaglądać do oka, ucha i gardła i kompletnie mu to nie przeszkadza. Jeszcze się cieszy i merda ogonem. Do wanny dał się wsadzić i wyprać bez problemu (musiałam to zrobić, bo był cały poklejony brudem i odchodami i potwornie śmierdział, a chciał spać na łóżku).

Podsumowując Misiak-Borys mógłby zamieszkać w różnym typie domów z różnymi rodzinami, z innymi psami spokojnie. Schronisko podało informację, że na kota jest obojętny (co jest bardzo prawdopodobne w przypadku takiego „powolniaka”), ale jeszcze to zweryfikuje jak napotkamy okoliczne wiejskie sierściuchy. Myślę, że mógłby również zamieszkać w domu z dziećmi ze względu na swoją łagodną i stoicką naturę, ale przy malym dziecku trzeba by uważać, by nie trącił niechcący, bo jest duży i nie do końca ma poczucie swojego gabarytu. Czyli nawet z małym dzieckiem tak, ale dla odpowiedzialnych rozsądnych rodziców, którzy będą monitorować sytuację, a ze starszymi dziećmi bez problemu.


Inne:
Linki do filmów na youtube:

http://youtu.be/SiwOWfI_mKI

http://youtu.be/yPiYXBqkcUY


Kontakt w sprawie adopcji/pomocy:
Agnieszka
Tel. 506 857 569


Więcej zdjęć: