Odwiedzin: 13978 osób.



Użytkownik niezalogowany.
Zaloguj się


Promowane ADOPCJE:

Borys (piesek)


Sara (suczka)


Tilla (suczka)


Luna (suczka)


Atos (piesek)






stat4u
Kraków Adopcje - Ma Dom, ale potrzebuje pomocy! - Amija, suka, 4 miesiące wstecz

Amija (ID: 337) - Ma Dom, ale potrzebuje pomocy!

Zostań moim wirtualnym opiekunem!


EDYTUJ OGŁOSZENIE
Data dodania ogłoszenia: 22:26, 27.01.2015
Ogłoszenie dodane przez:



Amija


Gatunek: pies
ID: 337
Imię: Amija
Płeć: suczka
Wiek: 4 miesiące

Ma Dom, ale potrzebuje pomocy!


Wątek na:
https://www.facebook.com/events/1377411529234322/?fref=ts

ZOSTAŃ MOIM WIRTUALNYM OPIEKUNEM!

Charakter:
Ta część historii małego szczeniaka imieniem Amija, którą znamy, zaczyna się w momencie, w którym wypatrzyłyśmy to maleństwo na stronie jednego ze schronisk w południowej Polsce. Opis mroził krew w żyłach, aczkolwiek nie dziwił, bo czy dziwi kogoś jeszcze, kto na co dzień spotyka się z dramatem psów, że ktoś wyrzucił w lesie dwumiesięczne szczenię, które następnie zostało znalezione w norze, wycieńczone tak bardzo, że już nie stawało na łapy?
Decyzja była szybka....pomagamy malutkiej. Wtedy najbardziej obawialiśmy sie tego, że Amija może trafić w ręce pseudohodowców jako maszynka do rodzenia i zarabiania.Zbyt mocno bowiem jest w typie rasy długowłosego owczarka niemieckiego,
Po dwutygodniowej kwarantannie mała trafiła do mnie, do domu tymczasowego.
Stan po przywiezieniu : główka Amijki na stałe lekko przekrzywiona w prawo, zaplatała się przy chodzeniu, miała kłopoty ze słuchem ( niedosłuch niektórych dźwięków), z widzeniem, była też szczeniakiem, który nic nie wąchał, nie używała noska, w jedzeniu trzeba było maczać jej pyszczek, żeby zaczęła jeść.
Od razu zaczęło się leczenie: badania krwi (straszliwa anemia),badanie kupki( ogromniaste ,zaskakujące/szokujące zarobaczenie), gorączka prawie 41stopni.
Podano antybiotyk, leki na odrobaczenie, witaminy z grupy B. Ponieważ nie chciała jeść, również kroplówki.
Po 10 dniach w miarę okiełznaliśmy ten kryzys. Mała zaczęła jeść, zaplatanie przy chodzeniu się zmniejszyło, gorączka ustąpiła....odetchnęliśmy. Euforia trwała raptem 4 dni, po których wróciła gorączką, kupki znów dramatyczne (mam zdjęcia tego co z niej wyłaziło i choć od 2 lat jestem dt dla szczeniąt byłam w szoku). Zaczęła się kolejna batalia o małą, zmiana antybiotyku, kroplówki, suplementacja różnymi naturalnymi cudami typu sok z buraków, kwasy omega 3, probiotyki na żołądek, algi morskie...podajemy w końcu Advocata....
Historia robalowa ciągnie się nadal...Wczoraj zostały powtórzone badanie kału i dla odmiany, wyszły bardzo liczne kokcydia, znów zmiana leków...Gorączka pojawia się cyklicznie, gdy kolejne robale wykluwają się z jaj. Zmieniliśmy antybiotyk z Synergalu na Ceporex i mimo że robali dalej sukcesywnie się pozbywamy, to na szczęście gorączka ustąpiła.
W miarę pozbywania się robali stan fizyczny Amijki sie poprawił, zaczęła ładnie jeść i przybierać, podwoiła masę ciała! Ładnie chodzi, bez zaplatania, nawet biega....i już cudnie używa noska do wąchania. Wielki sukces, wielka radość? Jednak niestety nie.
Z każdym dniem, im Amijka czuje się fizycznie lepiej, tym większe pojawiają się problemy z Jej zachowaniem, z socjalizacją. Reaguje złością i niepokojem na inne psy, które są rezydentami, podobnie reaguje na ludzi. Nie daje sygnałów ostrzegawczych, że coś jej nie pasuje, tylko od razu kłapie zębami. Zdajemy sobie sprawę, że może to brzmieć niegroźnie jako, że Amijka jest jeszcze szczeniakiem, ale biorąc pod uwagę fakt, że docelowo będzie to duży pies, nie sposób zlekceważyć faktu, że zdarza jej się ugryźć bez ostrzeżenia.
Po konsultacjach z zaufanymi weterynarzami i w toku wykluczania innych opcji doszliśmy do wniosku, że konieczne jest wykonanie rezonansu, aby zobaczyć dokładnie, co w tej małej kochanej główce siedzi. Nie mamy pojęcia, co spotkało ją, zanim stanęła na naszej drodze, ale obecnie sytuacja jest poważna. Aby Amija mogła żyć i rozwijać się bezpiecznie dla siebie i otoczenia, musi zostać zdiagnozowana. Chcemy pomóc jej rozsądnie i kompleksowo.
Zakupiliśmy obrożę z feromonami, został uszyty gorsecik uspokajający. Jednak to tylko działania doraźne, mające pomóc nam jako domowi tymczasowemu, w pracy nad zachowaniem Amijki. Bezwzględnie konieczne jednak jest badanie. Niestety jego koszt jest poza naszym zasięgiem. Na co dzień utrzymujemy 14 psów, pokrywając ich koszty utrzymania ze składek kilku związanych ze sobą wspólnym celem osób oraz organizując zbiórki i bazarki. Jednak sytuacja Amiji jest wyjątkowa. Aby żyć potrzebuje badań, potrzebuje pieniędzy, których my nie jesteśmy w stanie samodzielnie wysupłać. Jeżeli możesz pomóc, pamiętaj liczy się każda złotówka, proszę dokonaj wpłaty na konto użyczone nam przez fundację Mondo Cane, koniecznie z dopiskiem Amija. Koszt badania wynosi około 900 złotych. Będziemy sukcesywnie informować tu zarówno o postępach zbiórki, jak i stanie zdrowia Amiji. Wierzymy, że razem zwrócimy jej normalne, zdrowe życie i pewnego dnia Amija pójdzie do swojego nowego domu, gdzie będzie źródłem wielkiej radości.

Fundacja MONDO CANE
ul. Grodziska 13
96-321 Żabia Wola

NIP 5291801195

konto Bank Pekao S.A. 58 1240 6348 1111 0010 4518 3305

zagranica : pay pal - fundacja.mondocane@gmail.com

IBAN PL58124063481111001045183305

SWIFT:PKOPPLPW
z dopiskiem : Amija

Sterylizacja/Kastracja: Nie

Inne:
Amijka na chwilę obecną nie nadaje się do adopcji! Przebywa w DT do momentu, kiedy nie będzie gotowa do wyadoptowania. Na chwilę obecną walczymy o diagnozę i odpowiednie leczenie.



Więcej zdjęć: